Najlepiej do wpisu mobilizuje czyjeś pytanie, tym razem facebook:

Czy sa konkretne dane techniczne na temat samochodu FSO 125p Cabrio( jaki silnik, ile przełożeń, jaka masa, przyśpieszenie, oraz schemat działania składanego dachu)?

hist.cabrio74.3

Odpowiedź brzmi: nie bardzo.

Znany wszystkim kabriolet powstał latem 1974 roku w Falenicy, wystąpił na wystawie Warszawa XXX we wrześniu oraz brał udział w sesji zdjęciowej na dziedzińcu biurowca FSO z jamnikami i akropolisem i to właściwie tyle. Nie ma nawet jego zdjęcia od tyłu, jedynie rycina ze starego numeru Auto Techniki Motoryzacyjnej. Spróbujmy podsumować zatem, co wiadomo.

Książki podają, że prototyp miał silnik 1.5 o mocy 75KM, czyli silnik z MRa, który mógł być już wtedy testowany. W środku wykorzystano też deskę rozdzielczą z MRa na zegarach z Fiata 125 (piękne połączenie!). Dach chowany był za kanapą w związku z czym była dużo węższa niż normalnie i przesunięta do przodu. Wzmocnienia wzdłuż podłogi, opony 165. Kolor według mojej oceny to czerwień meksykańska, patrząc na zdjęcie poniżej widzimy, że jest bardziej pomarańczowy niż F171 na Fiacie 128 i dużo jaśniejszy od F127 na prototypie kampera. Czy tylny pas rzeczywiście był rzeźbiony z użyciem lamp z łady 2101? Na pewno jest ktoś, kto robił na wystawie zdjęcia i leżą w jakiejś piwnicy Mokotowa Południe albo Nowego Służewca.

W zeszłym roku przeszukiwany był pod kątem ciekawej dokumentacji sprzedawany OBR w Falenicy i jedyne co udało się w sprawie kabrioletu odnaleźć to zdjęcia wzorcowych form przedłużanych drzwi i ich wytłoczek. Uwagę zwraca ich zaokrąglenie na dole na obu krawędziach.

Dalszą część historii dopisał miesięcznik Automobilista. Najpierw ukazał się artykuł pana Andrzeja Glajzera, który nie wzbudzał zaufania opieraniem się na pamięci autora. Przypadek amerykańskiego pickupa pokazał, że pan Andrzej nie wypisuje bzdur i nie zmyśla, ale czasami konfabuluje, przez co nie sposób orzec co dokładnie z opisywanych przez niego rzeczy jest prawdą. Tylko dzięki niemu jednak ktoś przypomniał sobie o zrobionym kiedyś zdjęciu, i oto mamy:

http://imageshack.us/photo/my-images/33/ype4.jpg/

W artykule pisze się o tym, że jest to przeróbka z przejściówki, ale moim zdaniem nie jest wykluczone, że jest to przeróbka z tego samego jedynego kabrioletu opisanego powyżej. Przeróbka na MRa na pewno nie była oficjalna ponieważ listwy boczne dorobione są już niechlujnie, mamy takie same drzwi i zakończenie ramy przedniej szyby jak w 1974, a przede wszystkim brakuje tylnych lamp z MRa. Dlaczego ich nie ma? Czyżby są tam lampy z łady?

Na pewno przerobiony jest cały dach. Prawdopodobnie wersja opracowana w 1974 roku nie nadawała się do jazdy ze złożonym dachem ze względów opisanych przez pana Glajzera. Być może stąd przeróbka na targę i dach składany jak w wózku dziecięcym, dzięki czemu można było odzyskać możliwość siedzenia na tylnej kanapie i cieszenia się słońcem.

  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • PDF
  • RSS
  • Tumblr
  • Twitter